Działacze PZPS oceniają trenerów wg kryterium “jesteś dobry jak Twój ostatni turniej”, nie ma planu dlugoterminowego, do głosu dochodzi “polska myśl szkoleniowa”, sponsorzy zaczynają wtrącać się w wybór selekcjonera, a do tego Prezes powiadamia Castellaniego o zwolnieniu SMSem (sic!, aż trudno uwierzyć) - takiego bagna w polskiej siatkówce [chyba] nie pamiętam…